Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się do newslettera jednoznacznie wyrażasz zgodę na Politykę prywatności

Instagram

  • mountaingirl on holiday Kilimanjaro  Zanzibar  gry kobietagorom blogipodroznicze
  • Jeeli nie zdecydowalicie si jeszcze dokd jecha na wakacje polecam
  • Wspin czy nie wspin? Wieczny dylemat Oczywicie polecam wspin w
  • Wraenie moe by mylne To Andaluzja a nie Sierra Nevada
  • Kiedy jedna z najniebezpieczniejszych tras w hiszpania caminodelrey espaa trekking
  • Z cyklu kobiecegryodkulis nieperfekcyjnapanigr Odpoczynek po wyprawie Opalanie lazysunday kaukaz
  • Malta rwnie moe zaskoczy wieloma piknymi miejscami malta kobietagorom womenontop
  • Kapelusz szpilki torebka i byskotki przygotowane! A Wy jakie macie
  • A Wam jak min dugi weekend? wspinaczka bykobiet kobietagorom climbing

Najnowsze komentarze

  • Home
  • Góry
  • Wanda Rutkiewicz. Jeszcze jeden szczyt

Wanda Rutkiewicz. Jeszcze jeden szczyt

Jaką silną, zdeterminowaną kobietą i wybitną postacią była Wanda Rutkiewicz, mniej więcej każdy już wie, nie będę więc opisywała samej bohaterki najnowszej biografii pt.: „Wanda Rutkiewicz. Jeszcze jeden szczyt”. Pominę też kwestię redakcji, błędów literackich i korekty (na którą chyba jednak nie był położony odpowiedni nacisk).

W skrócie napiszę natomiast o tym co doceniam w tej książce, a mianowicie w ciekawy, dosadny sposób ukazany w tamtych czasach podział na mężczyzn i kobiety w górach, świetne przykłady i przytoczone wypowiedzi o kobietach wspinających się – wypowiedzi zarówno kobiet jak i mężczyzn (z Jerzym Kukuczką na czele). A przede wszystkim niezmiernie doceniam zgromadzenie tak wielu informacji o relacjach Wandy z innymi wówczas wspinającymi się kobietami, mężczyznami i z kompletnie ze wspinaczką nie związanymi osobami, co ważne często nie wspomniane w żadnych wcześniejszych publikacjach poświęconych himalaistce.

Trochę nie rozumiem konceptu zaburzania chronologii wydarzeń, czasem też książka ta dłuży się i przynudza, jednak na pewno o wiele bardziej polecam tę pozycję niż książkę Anny Kamińskiej. Nie sposób pominąć porównania do poprzedniej stosunkowo niedawno wydanej biografii…

W przeciwieństwie do książki „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci.”, która mam wrażenie powstała z czysto komercyjnych pobudek, przedstawiając i skupiając się głównie na sensacyjnych wydarzeniach z życia Wandy (być może był to celowy zabieg, aby dobrze ją sprzedać), Elżbieta Sieradzińska w „W.R. Jeszcze jeden szczyt” skupia się przede wszystkim na postaci samej himalaistki, jej odczuciach i zaobserwowanych poprzez otaczających ją bliskich zachowaniach, które w rzetelniejszy sposób ukazują portret psychologiczny bohaterki, niż dokładny opis tragicznych wypadków z jej życia. Owszem te dramatyczne wydarzenia z pewnością ukształtowały osobowość Wandy Rutkiewicz, jednak Sieradzińska kładzie większy nacisk na samą psychologię postaci, a wydarzenia i tragedie z życia samej bohaterki, stawia na drugim planie, jako tło, dzięki czemu maksymalnie wyczerpuje temat i osobom, które jeszcze żadnej biografii o Wandzi nie miały w rękach, w sposób dogłębny ukazuje postać najsłynniejszej himalaistki w historii.

Owszem można by książkę tę co najmniej o 1/4 skrócić, jednak jeżeli ktoś nie chce przeczytać wszystkich poprzednich biografii i autoryzowanych wywiadów rzeka, to ta pozycja w zupełności mu wystarczy, aby móc w miarę w obiektywny sposób wyrobić sobie zdanie o Wandzie Rutkiewicz i jednocześnie w skrócie poznać najistotniejsze wydarzenia z życia naszej najwybitniejszej himalaistki.

Dodaj komentarz