O mnie i o blogu

Kobieta Górom

13255927_10208992664201298_5554241190672926307_n 

GÓRY z kobiecego punktu widzenia…

 

Blog o kobiecym zdobywaniu szczytów, a tym samym o kobiecych granicach wytrzymałości, przełamywaniu barier psychicznych i tych zwyczajowych, piętrzących się przed wspinaniem kobiecym…

 

Blog ten powstał, ponieważ uważam, że zdecydowanie za mało kobiet wspina się i przezwycięża swoje słabości…

 

Kiedy w latach 70. rozpoczynały się złote lata w polskim alpinizmie i himalaizmie, większość osób nie miała za wysokiego mniemania o kobietach wspinaczkach.

Kobiety nieustannie musiały walczyć o swoje prawa w górach, na każdym kroku udowadniać swoją siłę, odwagę i wytrzymałość, przełamywać stereotyp kruchej, słabej istoty, której miejsce powinno być w domu.

 

Jednak Wanda Rutkiewicz, Anna Czerwińska, Krystyna Palmowska i wiele innych kobiet udowodniło, że panie śmiało mogą wspinać się na równi z panami, nie są od nich ani gorsze, ani słabsze… To w końcu Polka była pierwszą zdobywczynią Mont Everest, a nie Polak (Wanda Rutkiewicz, 16.10.1978r.), ucierając tym samym nosa wszystkim niewierzącym i wątpiącym w kobiece możliwości mężczyznom. Dziś osiągnięcia naszych himalaistek kontynuuje Kinga Baranowska, jednak to wciąż za mało pierwiastka damskiego w górach. Zarówno wspinaczka wysokogórska, jak i inne sporty górskie wciąż zdominowane są przez mężczyzn.

 

Chciałabym kultywować dziedzictwo naszych wspinaczek, walczyć ze stereotypami kobiet w górach oraz obalać kobiece mity, ale przede wszystkim dzielić się swoimi kobiecymi doświadczeniami w górach, gdyż wiem z własnej autopsji, że brakuje informacji o kobiecych wspinaczkach. Być może przybliżenie historii „damskiego” alpinizmu i praktyczne ukazanie kobiecych możliwości w górach zainspiruje i zmotywuje więcej kobiet do zmierzania się z wyższymi szczytami świata oraz pokaże, że jesteśmy urodzonymi wojowniczkami, które potrafią sprostać zarówno wszystkim codziennym obowiązkom, jak i bardziej ekstremalnym czynom.

 

Spróbuję przybliżyć Wam przygotowania, przeszkody, praktyczne porady i relacje przy każdej kolejnej wyprawie – stricte z kobiecego punktu widzenia.

 

 

O mnie:IMG_5569

 

Daria, lat 28. Filolożka, miłośniczka kultury, sztuki i gór. Zdeterminowana Kobieta, walcząca ze stereotypami i kobiecymi mitami… 😉 W aurze górskiej zakochana od zawsze. Chodzę po górach od dziecka, wspinam się od 2 lat. Jestem jeszcze nie dość doświadczoną alpinistką, ale zainspirowana polskimi himalaistkami, postanowiłam kultywować wspinaczkę górską kobiet.

 

 

Johann Wolfgang von Goethe  pisał, że „najwyższym celem, jaki może osiągnąć człowiek, jest zachwyt” (Johann Wolfgang von Goethe, Teoria kolorów)

 

Mnie prawdziwie zachwycić potrafią tylko góry…

…nie mogę im się oprzeć, nie potrafię bez nich żyć!

W górach odkryłam całkiem inny świat, w którym czuje się realnie wolna i szczęśliwa.

 

Pisarz Jan Alfred Szczepański podkreślał, że „wspinaczka nie jest symbolem ani poetycką metaforą życia – jest życiem samym w sobie.” („Bularz” 91, Klub Wysokogórski, Gliwice)

 

Spróbuję zatem pokazać Wam mój sposób na życie

 

Wanda Rutkiewicz twierdziła natomiast, że „…jeśli nie jest się odważnym, to nie żyje się prawdziwie”. (Gertrude Reinisch, Wszystko o Wandzie Rutkiewicz)

 

Odwaga i determinacja pozwoliła mi stanąć na Dachu Europy – w lipcu 2015 roku zdobyłam najwyższy szczyt Alp – Mont Blanc (4810 m n.p.m.). Pierwsze zetknięcie z wyższymi niż do tej pory tatrzańskimi szczytami, pokazało mi jak wiele jestem w stanie znieść zarówno psychicznie jak i fizycznie, a co więcej jak wielką daje mi to satysfakcję i radość. Wyprawa ta pozwoliła mi odkryć w sobie siłę i odwagę, jakich wcześniej nie znałam i pobudziła mój apetyt na więcej… skoro dałam radę Mont Blanc, to dlaczego nie iść dalej/wyżej… w związku z tym postanowiłam zmierzyć się z Koroną Ziemi.. o czym na bieżąco będziecie mogli czytać tutaj: KOBIETA GÓROM – KORONA ZIEMI

 

Nie jestem doświadczoną alpinistką i w tym cały urok, każde kolejne umiejętności i doświadczenia będę zdobywać razem z Wami, z zamiarem motywacji, a może nawet inspiracji innych niewierzących w siłę i determinację kobiet. Możecie przyglądać się moim dalszym zmaganiom i mam nadzieję dopingować w przekraczaniu kolejnych granic kobiecych  możliwości…