Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się do newslettera jednoznacznie wyrażasz zgodę na Politykę prywatności

Instagram

  • Niesamowita wspinaczkowa przygoda ycia i kolejne kobiece wyzwanie! Relacje z
  • Jak tak za oknem zimno to moe chocia zdjcie ociepli
  • grskaliteraturakobieca Tak jak obiecaam krtkie podsumowanie najnowszej publikacji o Wandzie
  • Z cyklu kobiecegryodkulis Nieustanna walka z cikim plecakiem montblanc bykobiet
  • Ikona grskiego pikna matterhorn kobietagorom memories climbing mountaingirls outdoorwomen outdoors
  • To co lubi najbardziej w grach nomakeupdays nature freedom matterhorn
  • Szczegy dotyczce wyprawy na matterhorn znajdziecie na blogu kobietagorom memories
  • Feel sLOVEnia!!!  missing foreverinmyheart slovenia sowenia alpyjulijskie julianalps kobietagorom
  • konkurs Ostatnio chtnie zareagowalicie na moliwo otrzymania wlepek wic pomylaam

Najnowsze komentarze

  • Home
  • Azerbejdżan
  • Magiczne kaukaskie góry owiane tajemnicą i spełniające życzenia – Azerbejdżan

Magiczne kaukaskie góry owiane tajemnicą i spełniające życzenia – Azerbejdżan

Azerbejdżan to nie tylko pyszny kebab, wyśmienity czaj i „mini Dubaj”, czyli Baku. Azerskie tereny to doskonałe miejsce na wypoczynek od zgiełku i wielkomiejskiego tempa, na łonie natury, z daleka od cywilizacji. A bogactwo i różnorodność górskich krajobrazów zaskoczy nie jednego obeznanego w świecie ‘trekkera’.

Dlatego miłośnicy gór wybierający się na Kaukaz, oprócz do aktulaniebardziej modnego i popularnego kraju, jakim jest Gruzja, powinni dotrzeć również do Azerbejdżanu.

Choć wydaje się, że wyprawa do Azerbejdżanu jest bardzo skomplikowana, to tak naprawdę nie przysparza większych problemów, co postaram się udowodnić poniżej:

  1. DOJAZD: Bez problemu i wielkich kosztów znajdziecie sporo połączeń do Baku – stolicy kraju (np. samolotem z Polski, autem lub pociągiem z Gruzji).
  2. WIZA: Owszem trzeba mieć wizę, ale można ją wyrobić w 10min, nie wychodząc z domu, na stronie: https://evisa.gov.az/en/apply-step1 Koszt wyrobienia wizy 51dolarów.
  3. TRANSPORTY: Na miejscu bez problemu możecie poruszać się transportami miejskimi, marszrutkami, taksówkami lub po prostu wypożyczyć auto na własną rękę (najlepiej z napędem na cztery koła).
  4. WIFI: Dla osób, które chcą być cały czas on-line, wifi jest dostępne w restauracjach i hostelach, a nawet – o czym będę pisać później – w wioskach górskich.
  5. JĘZYK: Językiem, którym najłatwiej się porozumieć jest rosyjski, ale tak naprawdę sporo osób (nie tylko młodych) posługuje się również angielskim.
  6. WALUTA: Waluta, która obowiązuje w Azerbejdżanie, to manat. 1AZN=1,93euro (lipiec 2018). Punkty wymiany walut znajdziecie w wielu miejscach również poza centralnymi dzielnicami Baku.
  7. RELIGIA: 96% mieszkańców wyznaje islam, nie jest to jednak kraj ortodoksyjny. Większość Azerów twierdzi, że religia nie jest najważniejszą sferą w ich życiu, w związku z tym wszędzie dostaniecie i wypijecie alkohol, zjecie mięso i bez skrępowania możecie ubrać krótkie spodenki, czy sukienkę. A w stolicy dobrze się zabawić, Baku znane jest z bogatego życia nocnego.
  8. INNE: Azerbejdżan jest krajem bezpiecznym, a wbrew pozorom nie jest też krajem drogim. Za obiad średnio zapłacisz 10AZN, za nocleg w Baku 20AZN.

Jak widać tylko dla naprawdę upartego pesymisty podróż do Azerbejdżanu może być problemem. A warto wybrać się do tej części Zakaukazia. Wakacje w Azerbejdżanie bowiem, można spędzić bardzo aktywnie w niebiańsko pięknych okolicznościach przyrody, jednocześnie wypoczywając nad szumiącym Morzem Kaspijskim.

Tak naprawdę to tylko wstęp, logistyka i informacje praktyczne, a to dlaczego naprawdę warto odwiedzić Azerbejdżan znajdziecie poniżej…

BAKU I OKOLICE

Sama stolica, choć na pierwszy rzut oka wydaje się nowoczesnym przepełnionym bogactwem i prawie złotem płynącym miastem, to jednak im bardziej się w nim zagłębisz, tym większą magią Cię oczaruje.

Interesujący styk muzułmańskiego orientu z kulturą europejską, sprawia, że Baku zachwyca połączeniem nowoczesnych rozwiązań technologicznych z klimatycznymi zabytkowymi.

Miejsc do odwiedzenia jest wiele, ale nie jest to blog podróżniczy, a górski, skupię się więc tylko na kilku punktach, żeby pokazać Wam klimat Baku i okolic. Jeżeli będziecie zainteresowani konkretniejszymi informacjami zapraszam do kontaktu TUTAJ. 😉

Będąc w Stolicy Azerbejdżanu warto odwiedzić malownicze stare miasto, oprócz zwiedzania zabytków polecam po prostu pospacerować wąskimi klimatycznymi uliczkami.

A wieczorem wybrać się na Bulwar nadmorski, z którego ukażą Wam się 3 imponujące wieże Flame Tower (140, 160, 190 m wysokości), będą efektownie iluminować ogniem i nie tylko. 😉

Zwiedzanie okolic Baku nie zabierze dużo czasu, a zaciekawi zarówno miłośników historii, jak i spragnionych pięknych krajobrazów. Polecam zaroastryjską Świątynię Ognia Ateshgach święte miejsce Zoroastrian oraz największą atrakcję w okolicy Baku – fascynujące petroglify i fantastyczne wulkany błotne w Gobustanie (to błoto zapewni Wam piękność i młodość).

 

Północna część Azerbejdżanu to zdecydowanie najpiękniejszy region. Właśnie tu ogromne pasmo Wielkiego Kaukazu obniża się ku Morzu Kaspijskiemu. A im dalej w góry tym mniej cywilizacji i turystyki. A podczas wędrówek górskich będziecie mieli okazję raczyć się swojskimi pysznymi górskimi serami i świeżymi owocami.

TRASA W GÓRY

Sama droga z Baku w tereny górskie okażę się nadzwyczajnie ciekawą wyprawą. Warto więc wynająć taksówkę lub własne auto, aby móc zatrzymywać się i delikatnie zbaczać z głównej drogi na kolejne atrakcje.

Jedno z tajemniczych miejsc, do których warto podjechać jest Beşbarmaq Dag (Beszbarmak). Góra, którą Azerowie uważają za świętą, stanowi coś w rodzaju kultu. Wiele osób wchodzi tu z nadzieją na rozwiązanie swoich życiowych problemów.

Według wierzeń zapewnia też pomyślność paniom pragnącym urodzić dziecko. Mnie Babuszka napotkana na drodze podarowała chustę, abym zakryła nogi, wycałowała i życzyła 10-cioro dzieci.

Nie przeraźcie się, górę o wiele łatwiej zdobyć, niż to się początkowo wydaje, a naprawdę warto. Ujrzycie panoramę obejmującą pobliskie tereny wraz z Morzem Kaspijskim. Widoki zapierają dech w piersiach.

Kolejna atrakcja warta zboczenia z drogi, to Zamek Çiraq Qala (Czirach Gala). Zainteresuje wszystkich miłośników historii i pięknych widoków. Ruiny zamku wznoszą się na szczycie imponującej wysokiej skały (1232m n.p.m.).

 

Samo wejście na szczyt i przedarcie się przez las może być ciekawą przygodą, a usytuowanie Zamku sprawia, że jest to niebywale malownicze miejsce.

Dalej droga prowadzi przez imponujące wąwozy, skalne ściany i nieziemsko piękne góry…

 

XINALIQ

Aż w końcu docieramy do magicznego miejsca, które skradło mi serce…

Xinaliq (Hinalug), wioska, która pretenduje do miana najwyżej położonej miejscowości w Europie. Znajduje się na 2335m n.p.m. i jest jedną z najstarszych nieprzerwanie zasiedlonych osad ludzkich na świecie. Jej centralna cześć zajmuje wierzchołek stromej góry.

Mieszkańcy Xinaliq są potomkami starożytnych plemion Albanii Kaukaskiej. Obecnie osada zamieszkała jest przez ok. 2000 ludzi, a zimą pozostaje ich niespełna 1000. Zimą odcięta jest od świata. Dopiero od niedawna (2006r.) doprowadzono do Xinalug asfaltową drogę. Najlepiej zamieszkać u którejś z rodzin, aby poznać tradycyjną kuchnię i poznać zwyczaje, kulturę, a przede wszystkim posłuchać języka, który nie jest językiem azerbejdżańskim i nie spotykacie go nigdzie indziej na świecie, a zna go zaledwie 3tys osób. Niektórzy mieszkańcy znają rosyjski, a z pozostałymi da się dogadać językiem migowym. 😉

Jedyny problem, to higiena. Mieszkańcy nie posiadają w swoich domach łazienek, a tym samym pryszniców. Toaleta jest na zewnątrz (warunki zbliżone do tych, które miałam na Kilimanjaro, z tą różnicą, że tu jest zagwarantowany papier toaletowy). 😛 Jeżeli wystarcza komuś umywalka, to taki luksus posiadają, jednak nie liczcie, że umyjecie się w niej od góry do dołu, gdyż ona również znajduje się na zewnątrz i nie jest odosobnionym intymnym miejscem. Myjąc zęby możecie przywitać się i pomachać pozostałym mieszkańcom wioski. 😉

Jeżeli nie wyobrażacie sobie takich warunków, to w wiosce znajduje się jeden hostel, w którym posiadają bardziej tradycyjne łazienki z prysznicami i bieżącą wodą. My postanowiliśmy mieszkać u cudownej rodziny, ale schodziliśmy do hostelu i płaciliśmy 5AZN za wzięcie prysznica. Zaskoczy Was natomiast to, że może i łazienki nie ma, za to śmigające wifi i telewizja, to podstawowe narzędzia prawie każdego mieszkańca. 😛

Okolice Xinalug, to niezliczona ilość tras trekkingowych i szczytów do zdobycia. Na miejscu można wynająć przewodnika albo też zaryzykować i na lżejsze szlaki wybrać się samodzielnie.

 

Trasy prowadzą m.in. na szczyty Atasgah, Şahdag, Heydr düzü, Tufan Dag oraz do okolicznych wiosek, np. Lazy. Mieliśmy w planie przemieścić się z Xinalug do Lazy (wioska leży ok. 20km na północ od Xinaluq w pięknej scenerii najwyższych gór Azerbejdżanu – ok.10godzinny trek), a następnie dalej w góry, jednak okazało się, że na tym szlaku wojsko rozstawiło obóz i przejście tamtędy nie do końca może okazać się bezpieczne, w związku z tym postanowiliśmy podejść do Atasgah – kolejnego miejsca uważanego za święte.

 

 

Ten rejon polecam wszystkim, którzy lubią odludzia, ciszę, spokój i samą matkę naturę. Na trasie nie spotkaliśmy żadnego turysty, jedynego człowieka jakiego możecie spotkać, to pasterz. Koniecznie przyjedźcie do Xinalug, dopóki nie dotarła tu jeszcze turystyka i komercja. Zasmakujecie tutejszej zdrowej kuchni, bogatej w sery, miód, własne zaprawy i pyszne mięsne dania.

Ważna informacja, trzeba zakupić bilet wstępu ‚w góry’. 😉 Kosztuje 2AZN i umożliwia poruszanie się po wszystkich szlakach.
Koszt noclegu w Xinalug na osobę wyniósł 20AZN (w tym 3posiłki dziennie).

W jeden dzień przetransportowaliśmy się z Baku do Xinalug. Zaprzyjaźniliśmy się z Azerskim taksówkarzem zamieszkującym Baku, który woził nas po wybranych przez nas trasach.

Trasa: Baku -> Beşbarmaq Dag -> Cirax Qala -> Quba -> Xinaluq wyniosłą nas 140AZN (w podziale na 4 osoby, koszt nie byłby aż taki duży). Oczywiście trasę tę możecie pokonać marszrutkami, ale wówczas macie sporo przesiadek i czekania na połączenia, nie ma więc pewności, że uda Wam się w jeden dzień wszystko zobaczyć.

Kolejnym górskim rejonem, który warto odwiedzić jest Sheki, ale po drodze z Baku warto zatrzymać się w Lahic. Nam niestety nie udało się do niej dotrzeć z powodu ograniczonego czasu. Osada Lahicz to jedna z najładniejszych i najłatwiej dostępnych górskich wiosek Azerbejdżanu. Piękne okolice doskonale nadają się na piesze wędrówki lub konne wyprawy. Lahic jest też dobrą bazą wypadową na Babadag (Góra Ojciec 3629m n.p.m.) , kolejną magiczną górę. Miejscowi wierzą bowiem, że jeżeli ktoś zdobędzie szczyt, to spełni się jego życzenie.

ŞƏKI

Aby poczuć prawdziwy orientalny klimat i jednocześnie zaspokoić duszę wędrownika, koniecznie należy dotrzeć dalej, do Şəki (Szeki).

Mieścina położona w pięknej lokalizacji  pośród porośniętych lasami wzgórz. Bardziej cywilizowana i turystyczna miejscowość niż Xinalug, za to z niebywale orientalnym klimatem.

 

 

Warto wybrać się do efektownego Pałacu Chanów ze wschodnim orientalnym stylem, pełnym zachwycających zdobień i fresków.

Polecam również odwiedzić imponujący Karawanseraj z urokliwym dziedzińcem otoczonym podwójnym rzędem arkad, z których rozpościera się panorama na otaczające góry.

Z Sheki najlepiej pieszo przedostać się do pobliskiej mieściny Kiş (Kish) (dotrzecie tam również marszrutką).

KIŞ

Kish, to kolejna niezwykle klimatyczna kaukaska osada z pięknymi widokami na pobliskie szczyty.

To tu poznacie dzieje Albanii Kaukazkie j w Albańskim kościele św. Elizeusza. Polecam wybrać się na trek do ruin twierdzy Gelersen-Gorersen, ok. 1h od Kisz.

 

Koszt noclegu w Sheki: 15AZN ze śniadaniem.

Prosto z Xinalug możecie w 1 dzień dotrzeć do Sheki, jednak trzeba cofnąć się do Baku.

Z Xinalug w max. 1,5h taksówką (15AZN) dotrzecie do Quby. Z Quby przedostaniecie się w ok. 2h marszrutką (4AZN) do Baku. Z Baku do Sheki dotrzecie marszrutką, my znów wzięliśmy taksówkę – dotarliśmy w 5h (80AZN).

Z Sheki od razu możecie kontynuować kaukaską przygodę do Gruzji. Marszrutką dojedziecie do granicy, a następnie z granicy kolejnymi marszrutkami lub taxi do Tbilisi (ok. 12euro cała podróż).

Wkrótce na blogu kolejna część kaukaskiej przygody – Armenia.

2 komentarze

Dodaj komentarz